śladami Muncha

śladami Muncha

Stanisław Przybyszewski pisał o Edwardzie Munchu tak: „Usiłuje on zjawiska duszy bezpośrednio wyrazić kolorem. Maluje tak, jak widzieć może tylko nagą indywidualność, której oczy odwróciły się od świata zjawisk i skierowały w głąb własnego istnienia."

Munch jako artysta wymykał się klasyfikacjom. Chłonął świat wszystkimi zmysłami, a swoje wrażenia oddawał w formie subiektywnej sztuki. Zarówno gdy żył, jak i współcześnie doceniono jego talent, indywidualizm i wrażliwość, dzięki czemu jest zaliczany do grona klasyków sztuki nowoczesnej.

W Oslo Munch jest wszędzie. Reprodukcje jego obrazów witają każdego już na lotnisku, na dworcu. Widać je na billboardach i w sklepach z pamiątkami. W norweskich muzeach możemy zobaczyć najwspanialsze z jego płócien.

Jego twórczość jest obecna także poza granicami Norwegii. Obrazy tego artysty -które spotykałem np. w muzeach Wiednia, Filadelfii, czy Nowego Jorku- zawsze przykuwały moją uwagę. Oto kilka slajdów-wspomnień z tych spotkań.

Muzeum Leopolda, Wiedeń, Austria
Muzeum Belweder, Wiedeń, Austria
Museum of Art, Filadelfia , USA
Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork, USA